facebook
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 marca 2015

40 lat minęło

W sumie czterdziestka minęła 2 lata temu, ale taką datę zawsze się wspomina. Niewiele się zmienia po czterdziestce, jak i po trzydziestce. Większą zmianą jest na pewno osiemnastka, ale to już całkiem, co innego. Życie płynie dalej, tylko potrzebujemy czasem chwili dla siebie, by się zatrzymać i choć przez chwilę wszystko przemyśleć na nowo. Niestety w życiu nie ma już odwrotów, ale zawsze można zacząć wszystko na nowo. Dlatego wszystkim, którzy gdzieś utknęli życzę odnalezienia swojej nowej, szczęśliwej, życiowej drogi.

Antonina Kostrzewa
antonina kostrzewa podpis

poniedziałek, 31 marca 2014

Kolejne samotne urodziny za mną

I choćby i tłum ludzi był ze mną, to zawsze wewnątrz czuję się sama. Uczucia tego nie zmieni nic, bo nawet w środku największej i najlepszej imprezy, mogę przez chwilę się zatrzymać i poczuć znów, że jestem sama pośród niczego. Tu nie chodzi o to, że źle się czuję w towarzystwie, po prostu, jedna chwila może sprawić, że wśród innych osób jestem całkowicie sama. Wtedy też potrafię się wyłączyć i myśleć o czymś zupełnie innym. A gdy już ucieknę gdzieś daleko myślami, to tak naprawdę mnie nie ma. Dryfuję sobie gdzieś daleko, po czym najchętniej bym opuściła wszystkich i zniknęła gdzieś.
Urodziny zaś zawsze wyglądają dla samotników tak samo. Mimo życzeń osobistych, telefonicznych, facebookowych i innych, z których się cieszymy, to naprawdę najchętniej w tym dniu nie wychodzilibyśmy z domu. Schowani gdzieś pod kołdrą, w ochronnej pidżamie stawilibyśmy czoła wszystkim przeciwnościom - znajomym z pracy, kolegów i koleżanek oraz rodziny. Ominęlibyśmy to zainteresowanie naszą osobą, bo może dzień później wszyscy by już o tym zapomnieli. Nie musielibyśmy być w centrum uwagi i po prostu niewidocznie dalej byśmy przebywali wśród innych. Bez odpowiadania o planach życiowych, bez przypominania o naszym wieku, bez wypominania zeszłorocznych obietnic. Pozostawieni sami sobie w naszych czterech ścianach możemy płakać w poduszkę, bo i tak nie zrozumie, dlaczego..

Antonina Kostrzewa
antonina kostrzewa podpis

poniedziałek, 25 marca 2013

40 lat minęło, jak jeden dzień

Tak dokładnie śpiewał Andrzej Rosiewicz w popularnym niegdyś "Czterdziestolatku". Pamiętam, że jak byłam mała, to uważałam, że czterdzieści lat mają ludzie o siwych włosach z laską i artretyzmem. To jeszcze nie były dziadki, ale dla mnie ich czas zabawy dawno się skończył i byli bardzo poważni. Ciekawe, co teraz myślą dzieci o moim pokoleniu. Pewnie ich zdanie niewiele się zmieniło, tylko farby do włosów mamy lepsze. 
Nie chcę podsumowywać mojego życia, bo nie ma tu za bardzo o czym mówić. Nie sądzę też, że jestem w połowie mego życia, bo szczerze, to chyba bliżej mi jest już do końca. Może nie za chwilę, ale nie chciałabym się obudzić w pełni świadoma, że nie mam pełnej kontroli nad moim ciałem i ktoś musi mi we wszystkim pomagać.
Wracając do weselszych rzeczy, czyli życzeń, to czuję się podczas urodzin tak rozchwytywana, jak ten pan z pierwszego planu.
Jakie mam w tym roku życzenie? Mogę wam zdradzić. Chciałabym, by rano słońce pokazało się znów na niebie, a temperatura poszybowała powyżej dziesięciu kresek. Pewnie jest to niemożliwe, ale właśnie tego sobie życzę.
A wam wszystkim miły dzień umilę znaną już piosenką:
Antonina Kostrzewa
antonina kostrzewa podpis

piątek, 11 maja 2012

Trójka, czyli mała rocznica

Przyznaję się bez bicia. Dzisiaj nastąpił ten dzień, kiedy jestem z wami już trzy lata. Mimo różnych zawiłości udaje mi się nadal pisać. Czasami więcej, czasami mniej, ale wciąż tu jestem. Sama nie wiem, jak to się udało, skoro zazwyczaj szybko nudzę się jedną rzeczą i szukam nowych wrażeń. No nic, tylko się cieszyć i oby tak dalej. Poza tym pamiętam moje obietnice bez pokrycia, ale przyjdzie czas na modyfikację wyglądu tego bloga, bo mimo pracy włożonej w ten kod, nic więcej lepszego z niego nie osiągnę, a przydałaby się jakaś lekko odświeżona wersja.
Mam nadzieję, że będziecie mnie nadal odwiedzać, będziecie pisać komentarze te dobre i te złe (wszystkie poza wulgarnymi i duplikatami są publikowane) i będziecie mnie polecać dalej.
Z mojej strony mogę wam polecić kolejną odsłonę 31.10, czyli Halloween po polsku.
Dokładniej zaś konkurs na opowiadanie. Może twoje opowiadanie znajdzie się w naszym ebooku. Odwiedź stronę konkursową i napisz coś naprawdę strasznego. Strzyżewo czeka.
Antonina Kostrzewa
antonina kostrzewa podpis

poniedziałek, 26 marca 2012

Obudziłam się starsza, niż zwykle

I tak naprawdę obudzić się nie chciałam. Może jeszcze nie jestem na etapie krytycznym, gdy przekroczę kolejną magiczną liczbę i dobiję w 100% do czterdziestki, lecz to i tak za każdym razem czuje się oddech starości na swoi karku. 
książka, 39 lat, urodziny
Jestem na tyle jeszcze młoda, by mieć w pełni działający umysł , ale ciało z dnia na dzień zacznie się coraz bardziej buntować. Jeszcze wszystko przede mną, ale wolę się przygotować na taką ewentualność.
Nie robiłam sobie podsumowania zeszłego roku, jego sukcesów i porażek, bo dobrze wiem, że takowych sukcesów w tamtym roku nie miałam, ani osobistych , ani zawodowych tym bardziej. Żyję nadal w swoich czterech ścianach, których ie oddałabym za żadną willę na słonecznym wybrzeżu. To jest moje miejsce. i mój świat. Ten lekko zakręcony świat upada i podnosi się na nowo trwając w niewyjaśnionym jeszcze cyklu dni załamania i niepewności. Przemierzam go każdego dnia szukając swojej tożsamości, która skrywa się przede mną nie pozwalając mi poznać się do końca.
Nie ubolewam, że jest źle. Zawsze może być gorzej i chyba nie ma żadnej sytuacji, kiedy można powiedzieć, że gorzej być nie mogło. Nawet skazaniec na krześle elektrycznym zawsze może powiedzieć: "Dobrze, że chociaż gorąco nie jest". 
Wracając do tematu chcę skończyć miliony rozpoczętych rzeczy, na które nie mam nigdy czasu i na rozpoczęcie wielu, o których zawsze marzyłam. 
Teraz marzę o wygodnej poduszce i ciepłej kołdrze, bo i chyba zawsze zimno jest. Chcę się położyć. Przemyśleć minione chwile i powiedzieć: "Zawsze mogłoby być gorzej".
drzwi, szczęście, kobieta
Fot. www.acidcow.com
I cieszę się, że jesteście tu ze mną. Dzięki wam wiem, że jestem w stanie otworzyć drzwi z napisem "szczęście".
Antonina Kostrzewa
antonina kostrzewa podpis